Ciekawy materiał pokazujący jak bardzo rozwija się segment wędkarstwa podlodowego w USA. Kilka lat temu były to namioty i wiadra z uchwytami- obecnie to całe systemy mieszkalne, stacje do wędek, ogrzewania, echosond oraz mnóstwo osprzętu towarzyszącego, który to ułatwia organizację stanowiska lodowego gdzieś w krainie Wielkich Jezior czy okolicach. Podobają mi się te rapalki Nano rap, zobaczę, czy to gdzieś osiągalne jest i na wszelki wypadek zamówię.
Nam pozostaje popatrzeć albo zbierać siły i środki na jakąś skandynawską wyprawę- bo krajowego stabilnego lodu nie będzie moim zdaniem. Obecny atak zimy już się kończy, kto wlazł na lód, niech cieszy się, że zlazł z niego na sucho.