Cześć, po długiej przerwie. Powiać ma chłodem, wschód PL i Małopolska pewnie wejdzie na twardą wodę. Ja ferie zaczynam od 2 II, może coś się uda podziałać.
Generalnie pesymistyczne pogodzenie z losem- statystyki ostatnich "zim" są nieubłagane u mnie- dosłownie kilka wód na kilka dni pozwala wejść ale to i tak sport extremalny ,bo 7-8cm lodu to był max ostatnich lat. Oby zima, która dziś się zaczyna kalendarzowo była inna, bo lód to lód. Przetrzepię klamoty w święta, nawinę świeżą żyłkę na kręciołki tak na wszelki wypadek. Portki elektryczne mam i bardzo sobie chwalę, więc jeśli będzie po czym- to będzie chodzone w komforcie.
a jak nie będzie po czym chodzić, to bacik, rzeczki płoteczki itp.
Zostawiam film od Saszy Diomina czyli Stalindgradfishera, który z kamerą łowi sandacze na Viby. A jeśli chodzi o moich mentorów podlodowych- braci Szczerbakowów, to nie będzie więcej filmów. Doczytałem, że Dimitrij zmarł na skutek wady serca- choć pisano o COV a Władymir zaprzestał w ogóle kręcenia materiału i wbrew co pisano u nich na kanale wcale nie został operatorem dronów po stronie Ukrainy, tylko po prostu nie ma warunków i chęci do robienia tego, na co czekało wielu ich widzów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz